Jak sprawić, żeby biżuteria długo Ci służyła?
Czyli co lubi, a czego nie lubi biżuteria koralikowa
Biżuteria jest po to, żeby ją nosić i cieszyć się nią. Nie musisz obchodzić się z nią jak z porcelaną, jednak kilka prostych nawyków sprawi, że dłużej zachowa swój kolor, blask i ładny wygląd. Pamiętaj też, że to tylko koraliki i nici, zawsze może się coś przetrzeć czy zerwać i nie musi to być ani Twoja ani moja wina.
Biżuteria nie lubi, gdy…
Jest długo moczona
Kąpiel, prysznic, basen, morze czy sauna to nie najlepsze miejsca dla biżuterii koralikowej. Woda, chlor, sól i długotrwała wilgoć mogą z czasem wpływać zarówno na koraliki, nici którymi jest uszyta jak i na elementy metalowe.
Jeśli biżuteria się zmoczy albo nawet wpadnie do wody — spokojnie, raczej nic się nie stanie, a nawet jeśli zdarzy się to kilka razy, nie ma powodu do paniki. Gorzej, jeśli codziennie biegasz na basen albo kąpiesz się w biżuterii godzinami. Wtedy długotrwały kontakt z wodą, chlorem, solą i wilgocią może z czasem wpłynąć na wygląd koralików oraz elementów metalowych.
Co zrobić? Po prostu delikatnie osusz biżuterię miękką ściereczką i pozostaw ją do wyschnięcia.
Jest noszona podczas intensywnego wysiłku
Pot, ciepło i wilgoć nie służą biżuterii, szczególnie jeśli ma z nimi kontakt przez kilka godzin. Przy regularnych treningach, zajęciach fitness, jodze, gimnastyce czy innych intensywnych aktywnościach warto biżuterię zdejmować. Pot może z czasem powodować matowienie koralików, a osad może gromadzić się również pomiędzy nimi. Może też przyspieszać zmianę wyglądu elementów metalowych.
Ma ciągły kontakt z kosmetykami
Perfumy, kremy, olejki, lakiery do włosów i inne kosmetyki mogą wpływać na wygląd koralików oraz elementów metalowych.
Najprościej zapamiętać zasadę: najpierw kosmetyki, potem biżuteria.
Długo leży w pełnym słońcu lub wysokiej temperaturze
Niektóre koraliki, zwłaszcza metaliczne nie lubią wysokiej temperatury i intensywnego promieniowania UV. Mogą z czasem zmienić kolor, zmatowieć lub ulec uszkodzeniu. Dlatego nie zostawiaj biżuterii na rozgrzanej plaży, w samochodzie, na parapecie w pełnym słońcu czy w pobliżu źródła ciepła. Warto ją zdjąć również przed wejściem do sauny.
Jest mocno szarpana
Biżuteria koralikowa składa się z wielu drobnych elementów. Przy normalnym użytkowaniu może być bardzo trwała, ale gwałtowne pociągnięcie, zahaczenie o ubranie czy mocne szarpnięcie może ją uszkodzić. W takiej sytuacji koraliki mogą się zerwać i rozsypać. Pamiętaj, że są to małe elementy, które mogą stanowić zagrożenie, jeśli znajdą się w zasięgu małego dziecka lub zwierzęcia.
Twoja piękna biżuteria nie lubi też bliskich kontaktów z kotem, psem czy innym zwierzakiem. Bywa też, że dziecko może szarpnąć lub ugryźć. Jeśli możesz- ochraniaj wtedy swoją biżuterię. Ale jeśli już coś się zaczepi, nie ciągnij. Schowaj biżuterię bezpiecznie do woreczka, a następnie poproś o naprawę, jeśli jest taka potrzeba.
Podróżuje luzem w torebce
Klucze, okulary, kosmetyczka i cała reszta zawartości torebki mogą być dla biżuterii całkiem niezłą ekipą do zarysowania, splątania albo uszkodzenia. Jeśli zabierasz biżuterię ze sobą, najlepiej schowaj ją do osobnego woreczka lub pudełeczka.
Mieszka w łazience
Łazienka jest świetnym miejscem do mycia biżuterii. Do jej przechowywania — już niekoniecznie. Wilgoć i częste zmiany temperatury nie służą ani koralikom, ani elementom metalowym.
Biżuteria lubi, gdy…
Jest delikatnie czyszczona
Najczęściej wystarczy miękka, sucha ściereczka. Jeśli potrzebuje odświeżenia, możesz użyć ściereczki lekko zwilżonej wodą, a następnie dokładnie ją osuszyć.
Nie szoruj koralików i nie zanurzaj całej biżuterii w wodzie.
Nie używaj alkoholu, silnych detergentów, past polerskich ani preparatów przeznaczonych do czyszczenia metalu. Zrezygnuj też z popularnych domowych sposobów, takich jak soda czy pasta do zębów — to, co pomaga na metalowej łyżce, niekoniecznie pomoże delikatnym koralikom.
Jeśli biżuteria jest mocno zabrudzona, lepiej zapytać jej twórcę, jak można ją bezpiecznie wyczyścić.
Ma nocną przerwę
Podczas snu biżuteria może zostać przygnieciona, naciągnięta, zahaczona a czasem nawet połamana. Dodatkowo ma wtedy dłuższy kontakt z potem i kosmetykami znajdującymi się na skórze.
Zdejmij ją przed snem i odłóż w bezpieczne miejsce.
Ma swoje miejsce
Najlepiej przechowywać biżuterię w suchym miejscu, z dala od bezpośredniego światła słonecznego. Pudełeczko lub woreczek ochroni ją przed plątaniem, ocieraniem się o inne przedmioty i przypadkowymi uszkodzeniami.
Warto przechowywać poszczególne sztuki biżuterii osobno, szczególnie naszyjniki i bransoletki. Dzięki temu nie będą się ze sobą plątać, ocierać ani zahaczać o siebie. Jeśli przechowujesz kilka sztuk w jednej szkatułce, dobrze jest zadbać o to, żeby każda miała swoje miejsce. Wyciąganie jednego naszyjnika razem z pięcioma kolejnymi może być zabawne… ale tylko za pierwszym razem.
Jest traktowana z odrobiną czułości
Nie musisz zastanawiać się przy każdym założeniu biżuterii, czy przypadkiem jej nie zaszkodzisz. Możesz wyjść w niej na spacer, spotkanie z przyjaciółmi, do pracy czy na kolację. Możesz też zabrać ją na wakacje. Chodzi tylko o to, żeby pamiętać, że normalne noszenie i ekstremalne warunki to dwie różne rzeczy.
A co z elementami metalowymi?
Elementy metalowe z czasem mogą zmieniać swój wygląd. Jest to naturalny proces, na który wpływają między innymi wilgoć, pot, kosmetyki, środowisko oraz indywidualne właściwości skóry. Nawet elementy wykonane ze stali nierdzewnej mogą z czasem stracić część swojego pierwotnego połysku lub zmienić kolor. Może się to wydarzyć szybciej u jednej osoby, a znacznie później u innej. Dlatego warto ograniczać kontakt metalowych elementów z wodą, potem, perfumami i kosmetykami.
Najważniejsza zasada?
Noś ją i ciesz się nią!
Biżuteria została stworzona po to, żeby być częścią Twojego życia, a nie leżeć bezpiecznie w pudełku. Kilka prostych nawyków wystarczy, żeby ograniczyć zużycie i pozwolić jej długo zachować swój wygląd. A jeśli coś się wydarzy — biżuteria się zaplącze, poluzuje albo będziesz miała wątpliwości, jak o nią zadbać — napisz do mnie. Lepiej zapytać, niż próbować naprawiać ją domowym sposobem. Jeśli ja ją zrobiłam, raczej będę wiedziała jak ją naprawić ;)
